﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Czas wyciągnąć wnioski”> 
<author_1=”A. Pieczyński”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="5">
<date=”1954-05-22”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Płocka Fabryka Maszyn żniwnych produkuje kosiarki KZ-1, które przy lada wstrząsie lub najmniejszej nierówności terenu zacinają się. Liczne są przy tych maszynach awarie i przestoje — a wydajność niska. Niektóre partie kosiarek przychodzą z Płocka do POM-ów z takim urządzeniem napędowym, że trzeba by przebudować traktor, aby mogły one pracować. POM-owcy w wielu POM-ach głowią się nad tym, jak rozwiązać to zagadnienie. Trzeba powiedzieć, że do przebudowy traktorów jeszcze nie przystąpili. Mówią, że łatwiej jest produkować kosiarki przystosowane do traktora, niż traktory — do kosiarek. I znów chyba mają rację.
Fabryka w Starołęce (patrz: brakoróbstwo śremskie), wysyła snopowiązałki WC-1 częstokroć bez płótna, kos i innych drobnych części, bez których snopowiązałka jest bezużyteczna. Ciekawe co powiedziałby dyrektor fabryki w Starołęce, gdyby w jego gabinecie założono telefon bez membrany w słuchawce, lub instalację elektryczną bez wyłączników.
Zakłady Przemysłu Termowego w Skoczowie, produkują opryskiwacze motorowe typu „Trojak”, których dysze i silniki mają tyle usterek, że praktycznie uniemożliwiają użycie maszyny. Brony BC-5 i BC-9 oraz pługi PC-1-3 produkowane przez fabryki maszyn rolniczych w Grudziądzu i Słupsku, mają słabe niektóre części (przymocowanie pogłębiacza przy pługu, belki pociągowe przy bronach) wskutek czego często się psują i nie spełniają swej roli. Fabryka w Słupsku przysyła do POM-ów brony talerzowe ŁBD-4,5 bez instrukcji, mówiącej o sposobach konserwacji i eksploatacji tej maszyny. Łamało i łamie sobie jeszcze głowy nad uruchomieniem tej brony, wielu POM-owców m. in. właśnie... ze Słupska.
...Przykłady można by mnożyć, ale chodzi przecież o to, aby dyrekcje fabryk produkujących maszyny i narzędzia rolnicze oraz organizacje partyjne w tych fabrykach zaostrzyły kontrolę techniczną nie wypuszczały na rynek braków lub niewykończonych maszyn. Chodzi wreszcie o to, aby ministerstwa, którym podlegają zakłady produkujące sprzęt dla rolnictwa, zaczęły wyciągać konsekwencje wobec notorycznych brakorobów. Nasze rolnictwo musi otrzymywać maszyny wysokiej jakości.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 

